Kilka rysunków – dla Anety, Justyny, Ilony i jesień w październiku

Ta urocza dziewczyna niżej na rysunku, to Anetka. Odnoszę wrażenie, że jest bardzo sympatyczną i wrażliwą, młodą kobietką. Nie znam jej osobiście, ale z jej wpisów na Fejsie, wyczuwam, że ma dobre serducho i bardzo kocha swojego synka Igorka.

aneta2
Szkoda, że przed wykonaniem tego rysunku, miałam do dyspozycji bardzo skromne zdjęcie Anety. Teraz na Facebooku ma mnóstwo pięknych fotek, bo ponoć kupiła aparat fotograficzny.

aneta_i_damian1
27 czerwca 2015 roku, Aneta wyszła za mąż za Damiana. Mają dwuletniego synka Igorka. Z okazji ślubu, wysłałam im życzenia, takie jak widać na moim obrazku.

A niżej zdjęcia i rysunek, na których jest inna młoda mama i jej córka.

justyna
Tak wyglądają po lewej na zdjęciu, a tak na moim rysunku po prawej.

Justynka_z_corka
Ta młoda i piękna kobietka, to Justyna ze swoją śliczną córcią. Nie znam imienia dziewczynki. Narysowałam je podpatrując na fotkach. Justynka jest bardzo podobna do siebie rzeczywistej, więc mam tę satysfakcję, że wyszła mi świetnie! Jej córeczkę wykonałam z bardzo fajnego zdjęcia. I jak tak patrzę teraz na foto dziewczynki, to mam wrażenie, że mogłam ją jeszcze ładniej narysować. Ale trudno, niech już tak zostanie.
A niżej sześcioosobowa rodzina, wykonana z sześciu zdjęć. Nie za bardzo jestem zadowolona z tego rysunku, bo musiałam pokombinować z umieszczeniem osób tak, żeby wyszło dobrze i mnie było wygodnie narysować. Pani Ilona chciała mieć obrazek całej rodzinki, czyli swoich trojga dzieci i dwójki wnucząt. Na zdjęciu najstarszej córki Pani Ilony w ogóle nie widać koloru oczu, a i kształt oczu nie jest zbyt wyraźny, więc zaufałam mojej wyobraźni. Twarz syna bardzo wyraźna, ale brak górnej części głowy. Mimo, że zdjęcie dobre, to na moim obrazku coś mi nie pasuje w twarzy młodego człowieka. No cóż. Bywa, że mam trudności z namalowaniem kogoś. Raz wydaje mi się, że jest podobny, a raz znowu, że nie za bardzo! Już sama nie wiem… Zamiast czarnego kotka (ale ma ślepia, aż strach w nie patrzeć!), umieściłam w ramionach kobietki, tego prześlicznego dzidziusia. Ale tak szczerze powiedziawszy, to lubię tak kombinować, żeby z kilku zdjęć zrobić jeden obrazek. A w tym przypadku ważne jest dla mnie to, że Pani Ilonce rysunek się podoba. Ciekawa jestem, czy córkom i synowi też? Bo ten niemowlaczek w ramionach młodej, a jednak już babci nie wyrazi swojego zdania z wiadomych względów, chyba że za kilka lat. :)

fot_rys

W wyżej umieszczonych sześciu zdjęć, wyszedł mi taki oto malunek. Hmmm… myślę, że mógłby być lepszy.

rodzina_ilony2
Sześcioosobowa rodzinka na białym tle, czyli bez tła

rodzina_ilony3

Sama nie wiem dlaczego lubię ciepłe, pastelowe tła, takie jak na powyższym malunku.

I na koniec dzisiejszych publikacji – październikowa jesień, jaką sama sobie wymyśliłam. Taka wczesna, złota jesień, to wg mojego „widzi mi się” nie żadne „lato starych bab”, międlących len na międlicach, z których sypie się paździerze, bo to było dawno temu! Mój portret wczesnej jesieni, to po prostu piękna, młoda jeszcze dziewczyna z rudymi włosami osnutymi pajęczą nicią babiego lata. To wczesno-jesienne dziewczę będzie młode tylko miesiąc, bo w listopadzie już się postarzeje i będzie stare, szare i nieciekawe. Ale na moim obrazku jest i będzie tak, jak w moim wierszydle. Można go przeczytać na www.insiera.blog.onet.pl, ale i tu również go załączę.

rudowlosa_jesien1
MÓJ PORTRET JESIENI

Wymyśliłam cię jesieni
młode rudowłose dziewczę
w sukni w złotawej zieleni
(innej sukni dać nie chcę)
Wymyśliłam cię w tym szalu
w którym skrywam twe ramiona
Wymyśliłam ciebie z żalu
że powoli lato kona
Rozpuściłam włosy twoje
przędzą je osnułam wkoło
I choć się pająka boję
wrzuciłam go na twe czoło
Wiatr rwie nitki pajęczyny
błękit nieba masz nad głową
broszkę z kiścia jarzębiny
a i kolię kasztanową
Tuż za tobą w mdłej zieleni
kwiaty więdną i źdźbła trawy
Wymyśliłam cię jesieni
tak po prostu dla zabawy
Dałam jabłko w twoje dłonie
ono w dłoniach twych być musi
niechaj mieni się i płonie
i nie mniej jak biust twój kusi

_

W jabłku zdrowie jest i siła…
Prawdę rzec mi tu wypada
że złocista jesień miła
piękna jest do listopada
Kiedy przyjdą deszcze słoty
wiatr z drzew strąci wszystkie liście
Jesień straci czar urody
będzie szara oczywiście
Ale na moim obrazku
wierzę w to i mam nadzieję
pełna wdzięku pełna blasku
nigdy się nie zestarzeje!

/Krystyna Rembelska/

Michał Majkel na moich rysunkach

Z kilku zdjęć Michała, wybrałam jedno, według mojego „widzi mi się” – najlepsze do wykonania portreciku w formacie A4. Nigdy do końca nie jestem pewna, czy osoba, którą uwieczniam na malunkach będzie zadowolona z efektu mojej pracy. Wydaje mi się, że ten młody przystojniak jest zadowolony, to i ja jestem. Bawienie się w takie tworzenie kolorowych obrazków jest dla mnie odskocznią od tysiąca codziennych zdarzeń. Najchętniej czynię to późnymi wieczorami i oczywiście zarywając noce. Uwielbiam tę nocną ciszę, ten spokój i ciemne szyby w oknach. I w takiej atmosferze powstały obrazki, na których jest Michał Majkel. Odnoszę wrażenie, że jest bardzo sympatycznym, młodym człowiekiem. A jak mi wyszedł na obrazkach? A tak właśnie jak widać to na nich. :D

michal1
Ze zdjęcia po lewej stronie stworzył mi taki portrecik Michała, jaki widać po prawej stronie

michal

Michał na białym tle, czyli bez tła

michal2

I jeszcze raz Michał na tle w „męskim” kolorze

michal3

A tu oczywiście ten sam Michałek na pastelowym, gładkim tle, podobnym jak na rysunkach z Dawidem. :D

A teraz Dawid

Najstarszy z rodzeństwa – Dawid. Najmłodsza Wiktoria, a pośrodku Filip. Do kompletu brak mi tylko ich rodziców, ale może mi się uda umieścić ich w moich malunkach na tej stronie? Póki co, uwieczniłam Wiktorię, Filipa i teraz Dawida. Jakie te rysunki są, takie są, bo jeszcze nie opanowałam tak do końca myszki komputerowej. Są takie, z których jestem zadowolona i są takie, które powinny być o wiele lepsze i mam nadzieję, że będą, ale jeszcze nie teraz. To dopiero ponad trzy miesiące mojego bawienia się w rysowanie na komputerze i to tylko późnymi wieczorami. Szczerze powiedziawszy, nawet sprawia mi to przyjemność. A Dawid wyszedł mi tak jak widać niżej na rysunkach.

dawid
Szkoda, że tego zdjęcia po lewej stronie nie dało się powiększyć, a to jest najlepsze z fotek Dawida, jakie mam w posiadaniu. Ale mój rysunek  da się wydrukować w formacie A4.

dawid1
I oto nasz przystojniak na białym tle, albo jak kto woli bez tła

dawid2

Dawid

dawid3

Sama nie wiem, który Dawid mi się bardziej podoba, he he…

rodzenstwo

Dawid z młodszym bratem Filipem i siostrzyczką Wiktorią

rodzenstwo1

I jeszcze raz troje rodzeństwa, licząc od najstarszego, to - Dawid, Filip i Wiktoria

Był Filip i Agata, teraz jest Agata i Filip

Ze zdjęć Agatki wybrałam tylko jedno, bo tylko jedno mi najbardziej odpowiadało.  Nie będę się dużo rozpisywać, bo i po co? A poza tym późno już i pora spać. Dodam tylko cztery rysuneczki I zmykam do łóżka.

agata
Z tej małej foteczki po lewej stronie, usiłowałam namalować przemiłą i śliczną dziewczynę. I wyszła mi tak jak to widać na rysunku po prawej stronie. Zmieniłam Agatce spojrzenie i nie tylko…

agatka1 Agata jak widać, na białym tle

agatka2Agata na delikatnym, różowym tle

agatka3

A tu na tle błękitnym

filip_i_agataI ostatni rysunek – Agata z Filipem

Autoportret

Tak, to ja na niżej załączonych obrazkach. I szczerze mówiąc , to w rzeczywistości nie mam nawet żakietu w takim  kolorze, ale na rysunku mogę mieć. Nie chce mi się rozpisywać. Po prostu, nabazgrałam siebie tak jak umiałam i tyle. Nie pierwszy raz i myślę, że nie ostatni.

ja1
Pierwszy raz ja

Bez tytułuDrugi raz  ja

autoportrecik

I trzeci raz ja